…jeden element trzymał się na słowo honoru
Każdego wieczoru, kładąc się spać, zadaje sobie to samo pytanie: czy prześpię całą noc? W tygodniu to prawdziwe koło fortuny – w końcu telefon alarmowy może zadzwonić o dowolnej porze. Albo nie zadzwonić wcale. Dlatego zawsze mam w zasięgu ręki ubranie, buty i kluczyki do samochodu. Gdy śpisz tak głęboko jak ja, każda sekunda się liczy. Im więcej przygotowane wcześniej, tym szybciej wyruszam z pomocą.
A szybkie dotarcie na miejsce jest dla mnie najważniejsze.
Najwięcej zgłoszeń przypada w weekendy. To właśnie wtedy ludzie wyjeżdżają, bawią się, wykorzystują wolny czas. Czasem zawodzi pojazd, czasem kierowca, natomiast w większości przypadków nie dzieje się nic dramatycznego. Jednak ten weekend był inny.
Godzina 4 nad ranem. Telefon próbuje mnie obudzić.
– Pomoc… drogowa… Majs… słucham?
– Halo! Halo!
Krzykacz. Mój ulubiony typ Klienta. Zawsze potrafi otworzyć oczy błyskawicznie.
– Słyszę Pana. W czym mogę pomóc?
– To pomoc drogowa, prawda?! Bo my tu z żoną wyjechaliśmy już jakiś czas temu, jedziemy w kierunku Warszawy, a w aucie coś zaczęło stukać!
– Rozumiem. Czy samochód zgłasza jakąś awarię? Słyszał Pan może jakiś trzask przed tym stukaniem?
– Nie, nie, nic takiego. Ale stuka coraz głośniej. Nie chcę jechać dalej. Stoimy na poboczu.
Udało mi się ustalić, że pobocze znajduje się niedaleko Blizanowic, na wschodniej obwodnicy Wrocławia. W trakcie dalszej rozmowy wyszło na jaw coś istotnego: wczoraj samochód miał wymieniane koła. W głowie od razu zaczął mi się układać scenariusz przyczyny tego „stukania”. Jednocześnie sprawdziłem trasę i czas dojazdu. Po upewnieniu się, że wszyscy pasażerowie czekają w bezpiecznym miejscu wyruszyłem w drogę.
Po niecałych 20 minutach byłem na miejscu.
Od razu zacząłem od sprawdzenia kół. Pierwsze tylne okazało się solidnie dokręcone. Kolejne podobnie, choć może z minimalnie mniejszą siłą, ale nic niepokojącego.
Koła przednie okazały się kluczowe.
W prawym wszystkie śrubki miały luz. Lewe było jeszcze gorsze. Pozostała tylko JEDNA śruba. Tak, jedna. I trzymała się na słowo honoru. Gdyby puściła, mogło dojść do poważnego wypadku.
Nie łudziłem się, że znajdę gdziekolwiek brakujące śruby. Pewnie leżały już kilometry za nami, rozrzucone po poboczu.
– Sytuacja jest poważna – powiedziałem. – Nie mam teraz przy sobie odpowiednich części, ale mogę zabrać samochód na lawetę, przewieźć do naszego warsztatu i od razu zamontować brakujące śruby. W lawecie jest miejsce dla wszystkich, więc zabiorę Państwa ze sobą. Z warsztatu jest blisko z powrotem na obwodnicę, co pozwoli od razu ruszyć dalej. Czy odpowiada Panu taki plan?
Zaskoczenie na twarzy kierowcy było wyraźne.
– Załatwi Pan to wszystko… od razu? Teraz?
– Tak, oczywiście. To kwestia kilku minut w warsztacie.
– Oczywiście! Świetnie!
Samochód wjechał na lawetę i po chwili wszyscy siedzieli już wygodnie w kabinie. Krótka podróż do bazy, która oprócz strzeżonego parkingu ma w pełni wyposażony serwis samochodowy. Zaprosiłem rodzinę do poczekalni z kawą, a sam ruszyłem na poszukiwania odpowiednich śrub.
Dziesięć minut później ostatnie koło było prawidłowo dokręcone. Samochód gotowy do dalszej drogi.
Przy rozliczeniu kierowca wyjawił mi, skąd wzięło się jego zdziwienie:
– Nie spodziewałem się, że problem zostanie rozwiązany jeszcze tej nocy. Myślałem, że laweta tylko dowiezie samochód pod warsztat i tyle. Że będziemy musieli czekać do rana, szukać noclegów… A Pan po prostu załatwił sprawę na miejscu.
W tym tkwi różnica.
Niektóre firmy pomocy drogowej rzeczywiście mają ograniczony zakres działania, dlatego dowożą auto pod wskazany adres i na tym koniec. W Majs Autolaweta działamy inaczej – szukamy rozwiązania tu i teraz.
Wiemy, czym jest rozczarowanie z przerwanej podróży zanim jeszcze się zaczęła. Wiemy, ile stresu generuje niesprawny samochód w środku nocy, z rodziną na pokładzie. Dlatego jeśli tylko możemy, rozwiązujemy problem natychmiast.
W końcu chodzi o to, żeby spokojnie wrócić na trasę. Nie martwić się o więcej.
Masz kogo wezwać o 4 nad ranem?
Wrzuć Nasz numer do swoich kontaktów:
(lepiej mieć i nigdy nie użyć, niż szukać w potrzebie)
📞 Pomoc drogowa 24h/7: +48 790 666 636
Majs Autolaweta działa na terenie: autostrada A4, autostrada A8, droga ekspresowa S8 i droga krajowa nr 94.
Skontaktuj się z Nami, jeśli potrzebujesz holowania, naprawy na miejscu lub profesjonalnej obsługi awarii.
Seria opowiadań „Zmrok’n’Hol”, to spojrzenie na świat, który żyje na drodze, gdy większość już śpi.
Majs Autolaweta dostarcza profesjonalną pomoc drogową – szybko, sprawnie i kompleksowo! Na miejscu tam, gdzie Nas potrzebujesz.
Nasze codzienne zmagania możesz obserwować na Facebooku lub Instagramie.
